kraaadziej blog

Twój nowy blog

Brak komentarzy

Nie musiałeś się przecież odcinać, dawać mi do zrozumienia że nic nigdy nie było, że nic się między nami nie wydarzyło.

Nie potrzebuję przecież Twojej miłości, ale traktujesz mnie jak obcego.

A to tak bardzo boli.

Brak komentarzy

Za często Cię widzę, mimo że tak rzadko spotykam.

1 komentarz

W dwóch światach wszystko OK?

Masz mi za złe tyle rzeczy. Mówisz, że życie Cię zaskakuje. A ja nadal czuję te niewytłumaczalne wibracje, które powtarzają się kilkanaście razy w roku.
I nadal myśl o tamtych chwilach doprowadza mnie do drżenia.
Czas leczy rany – mówią  - ale chyba  nie w mojej głowie.
Podaj mi dłoń. Boję się.

Nie ma mowy.

Brak komentarzy

Jak mogę planować przyszłość skoro przeszłość wpływa na teraźniejszość?

1 komentarz

Bądźmy szczęśliwi! :)

Brak komentarzy

W szaleństwie dnia nie pamiętam o Tobie wcale, ale gubiąc się w swoich myślach dopiero wtedy zdaję sobie sprawę, że myślę cały czas.

Nie powinnam przecież pozwolić, by ktokolwiek popsuł mi krew.

Nie zaprzątaj sobie głowy kimś, kogo nie możesz już trzymać za rękę – myślę.

Z zepsutą krwią trudno mieć zdrowe podejście.

 

Brak komentarzy

Byłeś moim niezamierzonym wyborem podświadomości.

Teraz muszę naprawić wszystkie kawałki życia, które wiodłam do tej pory.

Niemożliwe. To wszystko. Co dzieje się w mojej głowie.

Ale przestańmy już. Zostawmy co było, nie popełnia się przecież tych samych błędów.

Brak komentarzy

Przeciętnej kobiecie wystarczy kilka słów, kilka kurtuazyjnych gestów by wiedziała gdzie ulokować swoje uczucia.
Ale jeśli chodzi o mnie, nie jestem taka przeciętna.
Co myśleć, co mówić, co robić nie wiem.
Łamię się na coraz drobniejsze części.

Nie kocham Cię prawie wcale, a tak trudno przyzwyczaić się do braku Twojego uśmiechu na co dzień.
Nie rozumiem tych decyzji, nie rozumiem tamtych myśli – nie prowokuj mnie prosżę, nie pozwól chować się pod kocem.

Pokazałeś mi, że nie umiem tracić. Nie przeżyję tego drugi raz.

Już teraz powoli umieram.

Brak komentarzy

Nie spodziewałabym się, nawet w najgorszych snach, że i czasem mnie coś zaboli.
Kiedyś byłeś moim największym sadystą, ale teraz to już chyba masochizm.

„Zamień Layla na Lola.” – brzmi mi ciągle w kącie mojej-  coś ostatnio za często głupiej – głowy.
I gdybym tylko tęskniła za Tobą tak zwyczajnie.
I nawet nie pamiętam,że jesteś mężczyzną. Przyjaźń jest przecież rodzaju żeńskiego.

Brak komentarzy

pękło
jak
bańka
na wietrze. 

i choćby świadomość własnej głupoty przewyższała wszystko co największe i tak adekwatna do rzeczywistej nigdy nie będzie.

Brak komentarzy

„And when the phone rang
And I thought it was you
And I sprung like a kid
Who just got out of school
But it’s almost
Always never you
 Never you”

Why are you such a phantom!

Brak komentarzy

po co tyle mowić, przecież już wiemy wszystko, tak?
tylko ja czasem chciałabym coś od Ciebie usłyszeć. ale jak mogę zadzwonić, jeśli nawet nie wiem, kim dla Ciebie jestem?

2 komentarzy

Najbardziej bolą te łzy, które nie płyną.
I chyba z tego rozdrażnienia widzę rzeczy, które istnieją tylko w mojej chorej głowie…
Nienawidzę siebie za tę miłość.

Brak komentarzy

Nie chcę zmyślać, nie chcę mówić, że kocham Cię nad życie, że będę z
Tobą na zawsze, cokolwiek się zdarzy, jakkolwiek będzie między nami.
Bzdura.
Bo nie kocham Cię prawie wcale, tylko czasem ponoszą mnie emocje,
czasem tyle chcę Ci powiedzieć i tak bardzo potrzebuję Cię objąć, że
zatracam się w myśli o Tobie. A przecież wystarczyłaby jedynie odrobina
spokoju.

1 komentarz

Tak bardzo Cię kocham, ale chyba będę musiała Cię zabić, N.
Zapoczątkowałas coś, z czym sobie nie mogę poradzić.

Tak, to wszystko przez Ciebie, N.

I naprawdę, z całego serca, pragnę Ci podziękować.

To dzięki Tobie.
Jestem szczęsliwa.

Brak komentarzy

Dlaczego wydaje mi się, że wszystko jest takie proste, gdy nie jest.
optymistycznie patrzyłam na świat zawsze. ale teraz to już chyba przesadziłam.

Przestan tak patrzeć na mnie, nie potrafię tego znieść.
Mówisz mi jaka jestem zła, bezczelna i opryskliwa. przecież wiesz, że rzucasz we mnie tylko jednym wielkim, nienawidzonym przez Ciebie, kłamstwem.
Mylisz bezczelność z bezpośredniością, której tak często brakuje mi wobec Ciebie…

Mam Cię na wyciągnięcie ręki, dlaczego nie mogę nic z tym zrobić.

Ale tak właśnie musi być. Niczego nie można zmienić, broń Boże.
Bo właśnie w takiej relacji słowo „MY” będzie miało jakieś znaczenie.

Brak komentarzy

znowu sobie coś ubzdurałam, znowu to ja jestem ta zła.
i czemu już mnie to nie dziwi?

czasem warto poczuć się kobietą, chyba znowu zadzwonię do mamy i poszukam jakiejkolwiek informacji w akcie urodzenia potwierdzająca moją tożsamość.

Męczą mnie, aż za bardzo,aż się czasem duszę, te ciągłe zarzuty o
usiłowanie wywołania zazdrości, tłumaczenia pełne pretensji, próby, kto
złamie się pierwszy, kto dłużej wytrzyma. W co my gramy?

Brak komentarzy

jesteśmy przecież przyjaciółmi.
chyba mogę tęsknić za Tobą?

nie dawaj mi tyle wątpliwości, czasem i mnie coś przerasta.

Brak komentarzy

Jestem na głodzie endorfinowym.

Uśmiechnij się do mnie.

Brak komentarzy

Nie przyzwyczajam się do Ciebie. Nie zapamiętuję Twojej twarzy, ruchów… Zapominam jak sie ubierasz i pachniesz.
Chodze od rana i próbuję zidentyfikować głos w mojej głowie.
Za sprawą M. stałeś się dla mnie obrazem w podświadomości.
Co najdziwniejsze, nie chcę jej zabić. Tylko czuję się zwyczajnie zawiedziona.

Chcę poddać się temu nerwowemu uśmiechowi, bolesnej logice i oczekiwaniu tylko złych ruchów z jego strony. Chcę.


  • RSS