Kocham Jego sadystyczną namiętność oprawioną w najcudowniejszą formę hedonizmu.

Czasem zastanawiam się… dlaczego wzbudzasz tyle emocji we mnie, dla mnie.
Ale chwilę potem wracam na ziemię, przywołując się luźnymi słowami, że przecież to już nieważne.
Złap mnie za rękę i już nic wiecej nie mów. Bo Twoje słowa krzyczą już we mnie.