Przeciętnej kobiecie wystarczy kilka słów, kilka kurtuazyjnych gestów by wiedziała gdzie ulokować swoje uczucia.
Ale jeśli chodzi o mnie, nie jestem taka przeciętna.
Co myśleć, co mówić, co robić nie wiem.
Łamię się na coraz drobniejsze części.

Nie kocham Cię prawie wcale, a tak trudno przyzwyczaić się do braku Twojego uśmiechu na co dzień.
Nie rozumiem tych decyzji, nie rozumiem tamtych myśli – nie prowokuj mnie prosżę, nie pozwól chować się pod kocem.

Pokazałeś mi, że nie umiem tracić. Nie przeżyję tego drugi raz.

Już teraz powoli umieram.